____________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________

Showing posts with label Travel. Show all posts
Showing posts with label Travel. Show all posts

17/11/2012

stockholm centralen 1.4 klart

Wracamy do Sztokholmu! Ta relacja zaczyna mnie męczyć - nie, nie dlatego, że odpuszczam i mam ochotę to rzucić. Dobieranie zdjęć, chęć jak najlepszego oddania ducha Skandynawii sprawia, że spędzam nad postami długie godziny, wysilam się nad tekstami itp. Patrząc jak dotychczas wyglądały posty, oraz na czas i ilość zaległego materiału do opublikowania postanowiłem przyspieszyć!

Dziś zabieram was do centrum! Tłoczne za dnia w nocy zamienia się w dosyć podejrzaną okolicę ( żadna nowość). Ten dysonans jest naprawdę ciekawy. W dzień łatwo tu o rodziny z dziećmi, turystów czy white collars. W nocy okolicą rządzą prostytutki ( zapoznałem się z trzema chcąc zrobić im zdjęcie, ale dziewczyny delikatnie mówiąc nie były zadowolone), pijani bywalcy klubów czy bezdomni - normalnie rewia talentów! Nieopodal mieszczą się liczne sklepy restauracje, kawiarnie, galerie handlowe, biura,  Drottninggatan - zakupowa mekka Sztokholmu oraz NK - skandynawski Harrods.
Tutaj wibruje energia Szwecji - biura, sklepy, hotele, dworce, ciągły ruch, masy ludzi, klaksony, aż dziw bierze, że wystarczy 15 minutowy spracer i człowiek może znaleźć się pośród zabytkowych budynków, nad wodą w ciszy i spokoju, jakby czas nagle zawrócił. Sztokholm łączy w sobie wiele cech, których próżno szukać np. w Kopenhadze. 

Today - Central Stockholm! This place has two different faces. Day - white collars, a lots of tourists  cafes,shops etc. Night - prostitutes, strange guys, homeless people or just guys who want punch in your face without reason, just for fun. I have to admit that walking around this area, during night with camera on my arm was stupid but besides that disadvantages I like it for energy. Only here in whole city you can feel that Stockholm is one of a kind, it's like modern city of XXI century!


Lokalny dom kultury w którym znajduje się świetnie zaopatrzona, nowoczesna bilbioteka, doskonały bar Sushi, teatr oraz Muminkolandia! - czyli 4 w 1 po szwedzku.




Izabella Scorupcco jako Mickey Mouse 

Izabella Scorupcco as a Mickey Mouse



Wspomniane NK - odpowiednik londyńskiego Harodsa. Dom, a właściwie spółka ma długoletnią tradycję. I dom handlowy założony został w 1912 r. Do dziś dnia są II - w Sztokholmie i Goteborgu. Nigdy nie zapomnę jak w sobotę rano, tłumy turystów tłoczą się przed wejściem by choć na chwilę wejść i być częścią "tego świata". Każdemu, kto odwiedzi Sztokholm radzę wejść do środka. Przepych, elegancja, ale przede wszystkim cisza robia duże wrażenie!

Ceny zwalają z nóg ( choć nie zawsze, szczególnie w okresie letnim polecam przejść się na dział butów dla panów i pań, można ustrzelić dobre okazje!), obsługa jest miła i żywcem przeniesiona z żurnala, ale poczucie podróży innego świata jest bezcenne! Kto powiedział, że zdrowy snobizm szkodzi?

NK - stockholm's Harods.



Widok na Normalmstorg





Sergels Torg nocą. Do dziś dnia nie mam pojęcia jakie zadanie ma spełniać ta rzeźba na środku.



Szwedzki nawet na plakacie brzmi fantastycznie!

Swedish sounds fantastic at the posters too!




Tu też dotarłem - pozdrowienia od wiernego klienta!


Greetings from your client!





Sergels Torg - powstał gdy socjaldemorkatyczny rząd w latach 60 rozpoczął akcję ochoczego wyburzania kamienic na rzecz miejsc tego typu. Na szczęście znalazło się paru mądrych, którzy uznali, że stare budowle nadają zdecydowanego klimatu. Fajną inicjatywą jest rozstawianie latem publicznych, darmowych leżków ( halo.... czy to Szwecja czy Hiszpania? :) ) zimą czegoś na kształt wioski świętego mikołaja.

Spacerując w oczekiwaniu na siostrę dokładnie na środku placu, na którym nieznana mi bliżej grupa religijna odbywała koncerto-mszę (?) stał ciemnoskóry mężczyzna z torbą. Nagle podeszło do niego II facetów, którzy na I rzut oka wyglądali jak rasowi skejci w wieku około 25 lat -full caps, skinny jeans, koszule w kratę, broda, wayfarers, te sprawy. Po chwili rozmowy, owi panowie rozpięli bezceremonialnie koszule a na szyi zwisała blacha z napisem : POLIS. Jak duże było zdziwienie owego pana z torbą? Mogę powiedzieć, że jego mina była bezcenna. Policjanci przeszukali gościa, wyciągnęli 25 plastikowych torebek z białym proszkiem i rzucili mu pod nogi. Zero wstydu, obok ludzie normalnie jedli lunch w Burger Kingu. Przypominam, była godzina 12! Pan został skuty, błyskawicznie podjechał radiowóz, a tajniacy wrócili do "obiegu". Czy ktoś się tym zainteresował? W żadnym wypadku. Być może, takie akcje są na porządku dziennym.

Sergels Torg - main square in Stockholm.


15/08/2012

last shots from st. eriksplan


Ostatnie migawki z okolic St. Eriksplan ...

Last shots from St. Eriksplan area ...

st. eriskplan part II

Wracamy do spaceru po mojej ulubionej części w północnym Sztokholmie. 

Next part of our journey around Stockholm 


Kolejny dzień również nie był idealny na wędrówki - temperatura oscylowała w granicach 19*C, niebo było pochmurne co przekładało się na jakość zdjęć. Gdybym miał więcej czasu, ten dzień spędziłbym nad książką w przyjemnej kafejce, ale miałem tylko lub aż 19 dni na "naładowanie akumulatorów" atmosferą miasta więc postanowiłem dreptać do oporu. Ponownie wysiadłem w okolicach placu św. Eryka ( T-bana St. Eriskplan) i postanowiłem rozejrzeć się po okolicy. Jednak tym razem chciałem bardziej skupić się na atmosferze dzielnicy, poobserować jej mieszkańców, ich nawyki i wiecie co? Nie zawiodłem się :) Okolica St. Eriksplan to dzielnica dobrze sytuowanych ludzi, jednak prorodzinnych- pełno tam rodzin z dziećmi jedzących lunch, czy spacerujących z wózkami.

Next day the weather was chill. I've started explore St. Eriksplan again.


Znajduje się tam również muzeum sztuki nowoczesnej - Bonniers Konsthall. Niestety nie posiadam zdjęć, ponieważ wewnątrz obowiązuje bezwzględny zakaz fotografowania. Galeria posiada w swoich zbiorach świetne eksponaty, autorstwa szwedzkich artystów których regularnie "wyławia" fundacja Bonniersa. Galeria została założona w 1985 r. przez Jeanette Bonnier, szwedzką pisarkę, scenarzystkę i miliarderkę, właścicielkę i spadkobierczynię koncernu medialnego Bonniers. Firma jest największym domem medialnym w Skandynawii oraz jedynym z największych na świecie zaraz po CondeNast. Koncern wydaje m.in pismo Styleby, którego współautorką jest Elin Kling.


Uwielbiam takie okna! Zwrócie uwagę, że wiele z nich posiada lampki we wnękach. Zwyczaj dekorowania okien kultywowany jest w całej Skandynawii, choć zależnie od państwa jest inny. W Szwecji powszechne jest dekorowanie okien modelami statków i jachtów, w Norwegii - laleczkami i figurkami. Oczywiście są od tego odstępstwa, jednak taki wygląd nie jest niczym nowym. Czas w którym warto odwiedzić Sztokholm, aby zobaczyć te niesamowite kompozycje jest okres przed i po świąteczny - pełno wtedy lampek, świeczek czy pierniczków w wielu wnękach okiennych, można spędzić cały dzień przechadzając się ulicami miasta tylko aby podziwiać te niesamowite "zestawy".

Did you notice details in the windows? This is traditional way of decorating houses in Scandinavia. The best period to see it is before and after Christmas :) 


Po paru godzinach chmury zastąpił deszcz w słońcu. Jak nie urok to ....


Typowa "północna" kamienica. Niestety, ale nie wszystkie posiadają tak stylowe balkony jednak rekompenstatą są ogrody dostępne jedynie dla mieszkańców. Co ciekawe wiele z nich, pomimo bramy nie są w żaden sposób zamykane. Wystarczy tabliczka teren prywatny  i sprawa załatwiona. Cieżko mi sobie to wyobrazić w Polsce, ech ... :/ 

Ordinary townhouses. The best part is secret garden only for inhabitants.


 Dalej skierowaliśmy się w stronę mostu, łączącego północną część miasta ze wschodnią, pod mostem przebiega również tunel metra zielonej linii.


 Szwedzi uwielbiają jazdę na rowerach. Oczywiście daleko im do mieszkańców Kopenhagi, ale wszędzie można zobaczyć piękne, stare dwukołowce.

Many people in Stockholm love cycling.


O tej porze, światło było niesamowite - z jednej strony zółte, z drugiej białe z odcieniami niebieskiego.

Beautiful light!


Ten widok przywołuje mi na myśl scenę z " Lalki" B. Prusa., kiedy Wokulski ogląda od strony Powiśla czerwone dachy warszawskiej Pragi


Mówi się, że Sztokholm, przez swoje położenie na wyspach jest idealnym miejscem do wszelkiej aktywności na wodzie. Wielu sztokholmczyków posiada motorówki, łódki, kajaki lub małe jachty, które służą często za samochody. Ponieważ wiele punktów w mieście przystosowanych jest do cumowania, korzystniejszą opcją staje się łódka, a nie samochód ( szczególnie biorąc pod uwagę ceny paliwa w Szwecji oscylujące powyżej 7 zł za litr). Bardzo często łodzie służa również za domy. Taki typ mieszkania musi być fajny ;)

Many people in Stockholm have boats on their own. Sometimes it's a better and faster option than car.


Pomimo tego, że Sztokholm jest dużym miastem, do wielu miejsc można dojść pieszo. Plusy -lepszej siłowni nie można sobie wymarzyć. Minusy - nie gwarantuje dojścia do domu, ja odpadłem po drodze i błagałem o podwózkę.


Moja stylowa "szwedzka" siostra :)

My stylish "swedish" sister :)


Dla takiego światła, warto ciągać ze sobą aparat :)

See ya!

10/08/2012

välkommen at St. Eriksplan - part I

19 dni w Sztokholmie minęły jak sen. Pomimo tego, że miasto odwiedzam po raz 3, za każdym razem jest inaczej. Patrząc wstecz ten pobyt był najlepszym, a jednocześnie najgorszym. Najlepszym, ponieważ poznałem inną stronę miasta, wspaniałych ludzi i kawałek szwedzkiej kuchni. Najgorszym, ponieważ wjeżdżając do Sztokholmu nie poczułem tego ukłucia radości,  dreszczyku niepewności, chęci przygody, rzucenia walizki w kąt, zabrania aparatu i ruszenia w nieznane. Nie - tym razem poczułem się jakbym wrócił po 2 tygodniach do domu, domu położonego po spokojniejszej stronie Bałtyku, można powiedzieć ukochanego domu .... 

19 days in Stockholm were like a dream. It's my third visit but now I can say that this one was  the best! I was finally at home - beloved home. 

Ale od początku:

Do miasta dotarłem tuż po 23:00, na miejscu przywitał mnie wiatr i niska temperatura, której tak brakowało w Polsce. Wystarczyła chwila by stwierdzić, że za wiele w tym  domu to się nie zmieniło. Nie mogłem powstrzymać uśmiechu mijając tych wszystkich ludzi, przeciągając kartę w metrze i zastanawiając się - zablokuje się w bramce jak turysta  czy też przejdę gładko jak miejscowy - raz , dwa, trzy - zielona strzałka i ruszyłem. Dzięki budowie nowego środka komunikacji zwanego Citybanan, dojazd do domu z 15 minut wydłużył się do ponad 45. Krótki spacer na wzgórze z walizką ważącą ponad 30 kilo i byłem na miejscu, mogłem usiąść i powiedzieć : Honey! I'm home! :)

In Sweden I've landed at 23 and I've been welcome by chilly weather - finally! When I got to the city I discovered that nothing has changed in my "home". People, atmosphere - I've missed it! Anyway, after 45 min I was finally at home and I could say : Honey I'm home! 


Następnego dnia pogoda nie nastrajała do spacerów, temperatura wynosiła około 15*C, niebo było szaro - czarne. Pomimo tego postanowiłem nie marnować dnia i ruszyć przed siebie, zwiedzić nowe rejony z zamiarem spełźnięcia w jakiejś przyjemnej knajpie w razie deszczu ( a w Sztokholmie I i II jest pod dostatkiem). I przystankiem był St.Eriksplan co w dosłownym tłumaczeniu znaczy plac św. Eryka. Warto wiedzieć, że św. Eryk to patron i maskotka gminy Sztokholm ( czyli niewielkiego obszaru). Jest także patronem Szwecji, więc najprawdopodobniej stąd został wybrany na herb stolicy. Wszędzie można spotkać jego podobizny - na flagach, przystankach, chodnikach czy samochodach. To miły akcent.

Next day,  Stockholm wasn't nice. Dark, cloudy weather but that was nothing for me. Armed in camera and good mood I've started exploring North part of Stockholm - St. Eriksplan. St. Erik is a patron of Sweden so probably that's why he is a symbol of Stockholm. You can see him literally everywhere! 


Coś dla miłośników skandynawskiej mody - ACNE Archive. Sklep, a raczej butik, sprzedaje modele pokazowe, próbki lub inne rzeczy, które nie zeszły w sklepach marki. W przeciwieństwie do Outletu czy Secondhandu tutaj znajdziemy unikatowe rzeczy, które uwierzcie są niezywkłe. Szczerze przyznaje, że nceny są zaporowe, jednak kupujemy unikaty! Archive sprzedaje wszystko : buty, dodatki, ubrania, nawet poprzednie wydania Acne Paper. Jednak nie spodziewajcie się mega obniżek. Bieżące wydanie Paper kosztuje 99 Kr, poprzednie - 98 Kr, także moim zdaniem jest to raczej okazja kolekcjonerska niż cenowa :)

Now something for fans of Scandinavian Fashion! Acne Archive - small boutique where you can find pieces from the last collections! Clothes, accessories or Acne Paper. Some prices are insane but I must to say, that  clothes are incredible! If you're looking for occasions you don't find them. Former issue of Acne Paper costs 98 Kr, the newest one - 99 Kr.


Właśnie takie kamienice dominują w północnej części Sztokholmu. Ogółem północ  różni się od południa - przede wszystkim w rozkładzie ulic i wyglądzie kamienic. I ding ding ding - tu znów lekcja historii. Kiedyś południe  zamieszkiwała biedota, podczas gdy północ w tym okolice St. Eriksplan stanowiły enklawę bogaczy. Dostrzega się to w wyglądzie dzielnic, ogólne wrażenie jest zupełnie inne. Oczywiście największa ich liczba zamieszkiwała Östermalm, jednak St. Eriksplan było miejscem dla mniej zamożnych kupców czy urzędników, takich "średniaków." Jak to wygląda dziś? Szczerze mówiąc, obecnie wszystko zależy od osobistych preferencji. Södermalm przeżywa II młodość, St. Eriksplan również. Większość z tutejszych mieszkańców to osoby młode, dzisiejsza klasa średnia z nieco zasobniejszym portfelem. Okazję podchwyciły agencje nieruchomości przez co za 40 metrowe mieszkanie w okolicach St.Eriksplan przyjdzie nam zapłacić około 2,5-3 mln koron ( korona - 0.5 zł) St. Eriksplan nie jest tak modny jak Östermalm, ale to właśnie tu można znaleźć mnóstwo antykwariatów czy klimatycznych knajp.

Northern part of Stockholm is full of cozy "townhouses". It has close link to the history. This part of the city was inhabited by merchants etc. Nowadays it's area of young, artistic people with "bigger wallet". St. Eriksplan maybe isn't so fancy like Östermalm but here you can find nice cafes and vintage stores.


Takie widoki przywodzą mi na myśl NYC szczególnie Brooklyn. 
Do zobaczenia w części II!

It's like on Brooklyn! See ya in next part! :)